Upał w pracy zagraża zdrowiu. PIP ujawnia, co wykazały kontrole
Państwowa Inspekcja Pracy podsumowała pierwsze efekty kontroli prowadzonych podczas tegorocznych fal upałów. Do okręgowych inspektoratów pracy wpłynęło około 300 skarg* dotyczących pracy w wysokiej temperaturze. Najwięcej – 212 – zgłoszono podczas pierwszej fali upałów na przełomie czerwca i lipca.
Pracownicy skarżyli się przede wszystkim na zbyt wysoką temperaturę, brak napojów oraz niesprawną lub niewydolną wentylację i klimatyzację. Zgłoszenia pochodziły m.in. z hal magazynowych i produkcyjnych, supermarketów, galerii handlowych, placów budów, lokali gastronomicznych, biur, urzędów i szpitali.
Wysoka temperatura w miejscu pracynie jest wyłącznie kwestią komfortu. Może zwiększać ryzyko odwodnienia, wyczerpania cieplnego i udaru cieplnego, sprzyjać omdleniom, a także pogarszać koncentrację i sprawność psychofizyczną. To z kolei ma znaczenie także dla bezpieczeństwa pracy, szczególnie przy obsłudze maszyn, pracy na wysokości czy wykonywaniu ciężkich prac fizycznych.
Ponad 30°C w pomieszczeniach, miejscami nawet 35°C
Do 7 sierpnia PIP podjęła kontrole dotyczące większości otrzymanych skarg. Niemal jedna trzecia została już zakończona, pozostałe były w toku lub zaplanowane do przeprowadzenia. Nie w każdym przypadku zgłoszone nieprawidłowości się potwierdziły. Tam, gdzie problem rzeczywiście występował, inspektorzy wykonywali m.in. pomiary temperatury. W wielu pomieszczeniach wskazywały one ponad 30°C, a w niektórych przypadkach nawet 35°C.
Jedna ze skarg dotyczyła hali produkcyjnej, gdzie według zgłoszenia temperatura miała sięgać 50°C. Podczas kontroli maksymalny pomiar wskazał około 35°C. Pracownicy wykonywali jednak obowiązki przy maszynach emitujących dodatkowe ciepło, co zwiększało obciążenie termiczne. Pomieszczenia przeznaczone do odpoczynku również nie zapewniały odpowiedniej ulgi – panowała w nich temperatura zbliżona do tej na hali.
35°C w kabinie operatora żurawia
Szczególnie trudne warunki stwierdzano także w przypadku operatorów żurawi. W jednej z kontrolowanych kabin temperatura wynosiła 35°C.
– W jednej z kabin temperatura wyniosła nawet 35 stopni, co znacząco przekracza dopuszczalną granicę. W tym przypadku przepisy wyznaczają bowiem górny limit 28 stopni – podkreśla Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń.
W przypadku kabin operatorów żurawi wieżowych i szybkomontujących maksymalna dopuszczalna temperatura jest już obecnie określona przepisami i nie może przekraczać 28°C.
PIP bada śmierć pracownika podczas prac brukarskich
Najpoważniejszy z opisanych przez Inspekcję przypadków dotyczy śmierci pracownika wykonującego prace brukarskie w pełnym słońcu. Temperatura powietrza miała wynosić około 38°C.
– Prawdopodobnie w następstwie prac prowadzonych w pełnym słońcu, w temperaturze ok. 38 stopni, zmarł pracownik wykonujący prace brukarskie. Postępowanie powypadkowe trwa – mówi Janusz Krasoń.
Dopóki postępowanie nie zostanie zakończone, nie można przesądzać o bezpośredniej przyczynie śmierci ani jednoznacznie wiązać jej z ekspozycją na wysoką temperaturę.
Brak wody, awarie klimatyzacji i nieaktualna ocena ryzyka
Wśród najczęściej stwierdzanych przez inspektorów nieprawidłowości znalazły się brak lub nieaktualna ocena ryzyka zawodowego, niezapewnienie pracownikom napojów, awarie klimatyzacji i wentylacji oraz zbyt mała wydajność tych urządzeń.
Inspektorzy zwracali również uwagę na brak rozwiązań ograniczających nadmierne nasłonecznienie pomieszczeń i stanowisk pracy, przekroczenia temperatury w kabinach operatorów żurawi oraz nieprzestrzeganie wewnętrznych procedur obowiązujących w firmach podczas upałów.
Obecnie dla większości stanowisk pracy nie obowiązuje jedna ogólna maksymalna temperatura, po przekroczeniu której pracę trzeba automatycznie przerwać. Nie oznacza to jednak, że pracodawca może ignorować ekstremalne warunki. Nadal odpowiada za zapewnienie pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz powinien reagować, gdy wysoka temperatura może stanowić zagrożenie dla ich zdrowia.
– Przepisy o maksymalnych temperaturach w pracy wejdą w życie z początkiem przyszłego roku. Nie oznacza to jednak, że obecnie pracownicy są skazani na pracę w ekstremalnych warunkach, a pracodawcy nie mają żadnych obowiązków w tym zakresie – zaznacza Główny Inspektor Pracy.
Kiedy pracodawca musi zapewnić napoje?
Już obecnie przepisy określają temperatury, po przekroczeniu których pracownikom należy zapewnić napoje. W pomieszczeniach obowiązek ten powstaje, gdy temperatura przekracza 28°C, a podczas pracy na otwartej przestrzeni – gdy przekracza 25°C.
Napoje powinny być dostępne przez całą zmianę i w ilości odpowiadającej potrzebom pracowników. Pracodawca nie może zastąpić ich ekwiwalentem pieniężnym.
W okresach szczególnie wysokich temperatur może również wprowadzić dodatkowe przerwy, zmienić organizację pracy lub skrócić czas jej wykonywania. Takie działania nie powinny powodować obniżenia wynagrodzenia pracownika.
Woda, przerwy i chłodniejsze miejsca odpoczynku
Kontrole PIP w wielu przypadkach doprowadziły do szybkich zmian. Pracodawcy zapewniali nieograniczony dostęp do wody pitnej oraz klimatyzowane miejsca do odpoczynku. Wprowadzali dodatkowe przerwy i zmieniali organizację pracy, a w niektórych przypadkach skracali czas pracy osób szczególnie narażonych na wysoką temperaturę.
Montowano również rolety i inne osłony ograniczające nasłonecznienie, dodatkowe wentylatory oraz przenośne klimatyzatory. Pracownicy otrzymywali odpowiednią do warunków atmosferycznych odzież, obuwie i środki ochrony. W części zakładów zamieszczono także informacje dotyczące pierwszej pomocy w przypadku udaru cieplnego oraz sposobów zapobiegania przegrzaniu organizmu.
Od 2027 r. pojawią się maksymalne temperatury pracy
Od 11 stycznia 2027 r. zaczną obowiązywać nowe regulacje dotyczące pracy podczas wysokich temperatur wywołanych warunkami atmosferycznymi. Nowe przepisy wprowadzą maksymalne progi temperatury. Co do zasady praca w pomieszczeniu nie będzie mogła być wykonywana, gdy temperatura przekroczy 35°C. W przypadku ciężkiej pracy fizycznej na otwartej przestrzeni granicą będzie 32°C. Przepisy przewidują przy tym określone wyjątki dla sytuacji, w których ze względów technologicznych nie można zachować tych wartości.
Pracodawca będzie musiał reagować jednak wcześniej. Przy określonych temperaturach konieczne stanie się wprowadzenie odpowiednich rozwiązań technicznych lub organizacyjnych, takich jak ograniczenie nagrzewania pomieszczeń, dodatkowe przerwy, zmiana godzin pracy czy ograniczenie wykonywania najcięższych zadań w najgorętszej części dnia.
Dostęp do wody, możliwość odpoczynku w chłodniejszym miejscu, sprawna wentylacja i dostosowanie organizacji pracy do warunków atmosferycznych mogą ograniczać zagrożenia związane z upałem. Wysoka temperatura w miejscu pracy to bowiem nie tylko dyskomfort, ale realny problem zdrowotny i kwestia bezpieczeństwa pracowników.
*dane z okresu do 7 sierpnia